Ехезкель Котик

Jecheskiel Kotik

Jecheskiel Kotik.

To miejsce z gęstym piętrowym budynkiem podczas wojny było „małym” gettem, ale opowiem o czymś zupełnie innym. 25 marca 1847 r. w naszym Kamieńcu, w rodzinie zamożnego Żyda chasydzkiego, urodził się jeden z przyszłych założycieli współczesnej literatury judysz – Ehezkel (imię) Kotik (nazwisko). Jak i większość żydowskich dzieci, uczył się w szkole, w której przy pomocy starannego uczenia się, naturalnego sprytu i chłost poznaje strukturę życia w naszym mieście, specyfikę relacji w kagalu, życie i byt nieżydowskiej populacji. O latach swojego życia w Kamieńcu on napisał: „Moja młodość minęła w typowym małym miejscu, w którym Żydzi żyli biednie, ale „spokojnie” i, że tak powiem, ze smakiem…”

Zniesienie pańszczyzny w Imperium Rosyjskim w 1861 r., a także powstanie K. Kalinowskiego w 1863 r. doprowadziły Państwo Kotików do bankructwa. Ehezkel poślubił sierotę z Pińska i bez większego sukcesu zajmował się handlem w sklepie.

Konflikt z ojcem, zerwanie z chasydyzmem, pragnienie edukacji i wsparcia rodzinnego zmusiły przedsiębiorczego Ehezkela do wycofania się z domu. Na początku lat siedemdziesiątych wraz z żoną i synkiem przeprowadzili się do wsi niedaleko Krynek (Polska). Tutaj stworzył małą farmę mleczarską i tawernę i osiągnął sukces finansowy, który pozwolił mu kupić dużo książek i spędzić czas czytając je. Dom Państwa Kotikow stał się atrakcją dla miejscowych Żydów, a jego tawerna stała się klubem zainteresowań.

W tych czasach urodziła im się córka, ale żona zachorowała na tuberkulozę. W poszukiwaniu funduszy na leczenie i opłaty usług lekarzy przenosi się do nowego miejsca między Kobryniem a Prużaną, gdzie jego córka umiera na tyfus.

W 1877 roku on sprzedał willę i przeprowadził się z rodziną do Kijowa. Szukał każdej okazji, aby zarobić pieniądze na utrzymanie swojej rodziny, ale dobrobyt, jak dziki tarpan, mijał go bez szansy na złapanie jego grzywy. Przez pewien czas pracował w niepełnym wymiarze godzin u zamożnego krewnego w Charkowie, ale okazał się całkowicie nieodpowiednim pracownikiem. Po kilka miesiącach wrócił do Kijowa, zajął się produkcją wina i rodzynek, które zaczęły przynosić mu pierwsze stabilne dochody.

W 1881 r. jego rodzina była świadkiem masowego żydowskiego pogromu … i znów w drogę.

Ten niezwykły człowiek zatrzymał się w Warszawie przy ulicy Nalewki, gdzie otworzył pierwszą kawiarnię z telefonem! Autor książki „Еврейские души” („Duszy żydowskie”), A. Litvin, bardzo kolorowo opisał to miejsce:

„Jeżeli Warszawa jest centrum miast żydowskich w Rosji, to Nalewki są centrum tego centrum. I tu, na Nalewki, zatrzymamy się dzisiaj przy bramie pod numerem 31. Tu, za bramą znajduje się kawiarnia. Odwiedzanie tej kawiarni – dzisiejszy cel. Ta kawiarnia jest najciekawszą żydowską kawiarnią na świecie. A jej właściciel, Pan Kotik, jest jednym z najbardziej oryginalnych typów żydowskich. Pana Kotika i jego kawiarnie zna cała Warszawa. Ale niewiele osób, którzy wiedzą, zdaje sobie sprawę z wyjątkowej roli, jaką oboje – Kotik i jego kawiarnia – odegrali w życiu kulturalnym ludności żydowskiej w Warszawie…”

Żadna żydowska akcja społeczno-polityczna nie obchodzi się bez udziału Pana Kotika. W tej samej kawiarni dyskretnie on daje możliwość przeczytać napisaną przez niego broszurę. Od nic nierobienia „połykasz” kilka słów, a teraz nie możesz oderwać wzroku od tego, pod koniec czytania dzielisz się poglądami właściciela kawiarni. Fajnie? W ten sposób narodziła się „Syjonistyczna Unia Świata”, „Odwiedzanie chorych”, „Pomaganie sierotom”, „Nocleg sprawiedliwych”, „Ahiezer” (pomoc braterska), oczywiście z siedzibą główną ul. Nalewki 31.

Pod naciskiem jego syna Awraama w 1912 r. Pan Kotik zaczął pisać pamiętniki. Po 4 miesiącach został opublikowany pierwszy tom i otrzymał natychmiastowy sukces oraz ciepłe recenzje krytyków. Drugi tom o wędrówce i życiu w Warszawie opublikowany pod koniec 1913 roku.

Klasyk literatury żydowskiej, Sholom-Alejchem, w liście do Kotika nie oszczędził najbardziej pochlebnych słów (fragment):

„Nie mało było żydów w Waszym Kamieńcu i Zastawje, nie mało było krewnych w Waszej hałaśliwej, jak to nazywacie, rodzinie – tak, dlaczego żaden z nich nie sporządził takich wspomnień jak Wasze? … Co mnie oczarowało w waszej książce – czysta prawda, prosta prostota …”

Opuściwszy miejsce, w którym stało się ciasno duchu i niekomfortowo dla ciała, i nigdy tam nie wrócił, nie milcząc o niczym złym, znalazł słowa głębokiej miłości do swego Kamieńca. Eheshkel Kotik zmarł 13 sierpnia 1921 r. w Warszawie z powodu długiej choroby, która pochwyciła jego ciało w latach popularności literackiej.

„… teraz to nic nie ma, tak jak nie ma poezji dawnych miast. Ameryka ich przerzedziła, a trudne życie Żydów w Rosji, zalewając miasta czarną smugą antysemityzmu, całkowicie ich zniszczyło. Te urocze żydowskie miasteczka, które były słabsze niż żydowskie miasta, i zmarły pierwsze …”.

Понравилось? Поделись!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *